O autorze
Piszę o moich doświadczeniach z empatią. Odkurzam i omawiam badania i publikacje głównie amerykańskich naukowców.

6 sekund. Tyle potrzeba, żeby poprawić jakość procesu leczenia w Polsce. Jest jeden warunek….

Ministerstwo Zdrowia reklamuje właśnie Internetowe konto pacjenta, które w zamyśle autorów „przyczyni się do poprawy jakości procesu leczenia poprzez dostęp do wiarygodnych danych medycznych”. Wątpię. Znam setki badań i publikacji, z których wynika, że jakości procesu leczenia nie poprawi elektroniczna ewidencja danych. Posiadaczami najbardziej wiarygodnych danych są bowiem sami pacjenci. Sęk w tym, że lekarze nie potrafią z nimi o tych danych rozmawiać.

Zobacz Internetowe konto pacjenta

Przekonałam się o tym nie raz na własnej skórze. Mam szczęście, jeśli lekarz jest uśmiechnięty i zada mi pytanie składające się z czegoś więcej niż: "Co pani dolega?" Moja odpowiedź zwykle kończy się jednak po kilku pierwszych zdaniach, bo potem lekarz mi przerywa. Znacie to? Nic dziwnego, bo to, jak się okazuje, codzienność. Według badań aż ¾ lekarzy przerywa pacjentom w 18-23 sekundzie wypowiedzi. Dzieje się tak dlatego, że – jak twierdzi dr Jerome Groopman w książce "How Doctors Think" – lekarze już po pierwszych wypowiedzianych przez pacjenta słowach mają w głowie gotową diagnozę. Nie słuchają, bo i tak wiedzą wszystko lepiej. Trudno ich zresztą winić za takie zachowanie. Na studiach nie uczyli się psychologii relacji ani nie ćwiczyli komunikacji z pacjentem, bo w programie po prostu nie ma takich zajęć. Próżno też szukać warsztatów z doskonalenia takich umiejętności podczas sympozjów dla lekarzy. Lekarze nie mają więc ani wiedzy, ani kompetencji interpersonalnych potrzebnych do prowadzenia efektywnej rozmowy z pacjentem.



Tymczasem ja jako pacjent właśnie takich umiejętności oczekuję w pierwszej kolejności od dobrego lekarza. I nie tylko ja. Dr Ashish Jha, profesor Harvard Medical School, opisał na swoim blogu "An Ounce of Evidence" wyniki sondy, którą przeprowadził na Twitterze. Zadał tylko jedno pytanie: "Co czyni lekarza dobrym fachowcem?" Wśród odpowiedzi najczęściej pojawiały się "empatia" i "umiejętność słuchania", "bycie kompetentnym" znalazło się dopiero na piątym miejscu pożądanych cech dobrego lekarza. Oczywiście nie jest to badanie reprezentatywne, ale pokazuje, że moje spostrzeżenia i potrzeby nie są wyjątkowe.

Efektywna komunikacja między lekarzem i pacjentem opiera się na założeniu, że lekarz zaangażuje pacjenta w pogłębianie wiedzy i świadomości jego zdrowia. Najprostszą drogą do tego celu jest właśnie empatyczne słuchanie i zadawanie otwierających pytań, zachęcających pacjenta do opowiedzenia lekarzowi swojej historii. Dzięki temu pacjent czuje się wysłuchany, ma poczucie, że to, co powiedział jest ważne dla lekarza, z kolei lekarz dostaje mnóstwo informacji i sygnałów potrzebnych do postawienia właściwej diagnozy.

Dla lekarzy, którzy pomyśleli teraz: "taka wizyta musiałaby trwać chyba z godzinę, a ja mam 10-15 minut na jednego pacjenta", mam dobrą wiadomość. Tam, gdzie praktykuje się empatyczną komunikację (zadawanie ośmielających pytań i aktywne słuchanie podczas pierwszej wypowiedzi pacjenta), średni czas trwania wizyty wydłużył się o zaledwie 6 sekund ("Soliciting the patient’s agenda: how we improved?"). Pacjenci czują większą satysfakcję i są bardziej zdyscyplinowani w procesie leczenia.  

Polski system opieki zdrowotnej nie uzależnia jednak wysokości finansowania od stopnia zadowolenia pacjentów, więc liczę się z tym, że mój apel do lekarzy (a także pacjentów) o ćwiczenie umiejętności komunikacji empatycznej może być bezowocny. W Stanach są jednak badania (opisane na przykład w artykule "Patient-Centered Care is Associated with Decreased Health Care Utilization"), które dowodzą, że im wyższy poziom empatii lekarza, który angażuje pacjenta w cały proces dochodzenia do diagnozy i leczenia, tym niższe są koszty z tym związane.

W nT będę pisać o moich doświadczeniach w praktykowaniu empatycznej komunikacji, odkurzać i omawiać te przywołane na początku setki badań i publikacji. Będę się koncentrować na relacji lekarzy z pacjentami i pacjentów z lekarzami, bo zależy mi na tym, aby w ten sposób polepszać jakość ochrony zdrowia w Polsce.
Trwa ładowanie komentarzy...