• Do tych, którzy troszczą się o zdrowie i życie drugiego człowieka

    Jestem wdzięczna wszystkim obecnym i przyszłym lekarzom, bo zdecydowali się Państwo poświęcić obowiązkowi troski o zdrowie i życie drugiego człowieka. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dobry lekarz nie musi być miły. Dopóki jest empatyczny.

    Nie oczekuję od lekarza, że będzie miły. Szczególnie, że pracuje w niewydolnym systemie ogarniętym biurokracją, która, jak nazwał to jeden z Czytelników, robi z lekarzy urzędników wypełniających kwity. Nie daj boże trafi się mu kilku pacjentów hipochondryków albo symulantów! CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pacjenci chcą mieć lekarzy, którzy płaczą. Profesorowie, przygotujcie na to przyszłych lekarzy!

    Pacjent w polskim systemie ochrony zdrowia, mimo reform systemowych, czuje się samotny i zagubiony. Paradoksalnie, jest tylko jedna osoba, która jego lęki i obawy może zmniejszyć. To lekarz. Tak przynajmniej uważają pacjenci. Miałam o tym w sobotę wykład na konferencji dla studentów WUM organizowanej przez koło naukowe przy Klinice Gastroenterologii Onkologicznej. Zapytałam kilkoro, czy czują się do tego zadania przygotowani. Odpowiedzieli, że nie za bardzo. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nie dziw się, przecież NFZ nie płaci lekarzom za empatię…

    Zatkało mnie, kiedy napisał mi w tym tonie lekarz z 30-letnim doświadczeniem. Szpitalnym, przychodnianym, pogotowianym. Kierownicze stanowisko od lat, prywatna praktyka, epizody naukowo-badawcze, pasja społeczna i organizatorska. Spora, choć lokalna renoma, laureat plebiscytów, ulubieniec pacjentów. Tak siebie określił. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pacjent to nie choroba do wyleczenia, ale człowiek, którym trzeba się zaopiekować

    Sir William Osler, uznany za ojca nowoczesnej medycyny, zalecał, żeby lekarze słuchali pacjentów, wtedy pacjenci sami powiedzą, co im dolega. Ciekawa jestem jak interpretują te słowa lekarze. Ja myślę, że Oslerowi chodziło o to, aby lekarz próbował zrozumieć pacjenta, a nie tylko jego chorobę. CZYTAJ WIĘCEJ
  • 6 sekund. Tyle potrzeba, żeby poprawić jakość procesu leczenia w Polsce. Jest jeden warunek….

    Ministerstwo Zdrowia reklamuje właśnie Internetowe konto pacjenta, które w zamyśle autorów „przyczyni się do poprawy jakości procesu leczenia poprzez dostęp do wiarygodnych danych medycznych”. Wątpię. Znam setki badań i publikacji, z których wynika, że jakości procesu leczenia nie poprawi elektroniczna ewidencja danych. Posiadaczami najbardziej wiarygodnych danych są bowiem sami pacjenci. Sęk w tym, że lekarze nie potrafią z nimi o tych danych rozmawiać. CZYTAJ WIĘCEJ